Nowe pokolenie energetycznych obywateli

Energetyka kojarzy nam się z dużymi elektrowniami, dymiącymi kominami, kopalniami i ogromnymi inwestycjami finansowymi. Tymczasem w ostatnich latach zachodzą rewolucyjne zmiany, które zmienią europejską, ale też polską energetykę. Europa, aby uwolnić się od monopolistów dyktujących jej warunki, stawia na coraz większą różnorodność typów i źródeł energii. Jednocześnie następuje "demokratyzacja energetyki".

Powstaje coraz więcej małych, rozproszonych, a nawet przydomowych producentów energii. Obywatele, stając się świadomymi konsumentami, będą oszczędzać energię, ale też produkować ją na własny użytek. Dzięki temu będziemy kontrolować w lepszy sposób nasze domowe rachunki i decydować jakich urządzeń, w jakich godzinach i po jakiej taryfie chcemy używać. Pomogą nam w tym również inteligentne czytniki energii, które będziemy musieli zainstalować w naszych domach. Taki obowiązek nałożyła na nas wszystkich Unia Europejska: 80% gospodarstw domowych do 2020 roku powinno zainstalować takie liczniki.



Gospodarstwa domowe, oprócz oszczędzania energii, będą też mogły ją produkować dla siebie lub sąsiadów. Pomogą w tym lokalne panele słoneczne instalowane na dachach, lokalne biogazownie czy farmy fotowoltaiczne w gminach. Brytyjczycy przewidują, że niedługo 1/3 ich gospodarstw domowych będzie miała własne, małe zasilanie.

Na Lubelszczyźnie widzimy już ogromne zainteresowanie panelami słonecznymi. Do tego stopnia, że w kilku miejscowościach potrzebne było losowanie próśb o dofinansowanie. Pomysł na energetykę lokalną przedstawiła grupa gmin współpracujących pod nazwą Dolina Zielawy. Tworzą one farmą fotowoltaiczną, dzięki której mieszkańcy będą mieli tańszy prąd i ogrzewanie.

Energetyka obywatelska, a więc produkowana przez mieszkańców, zwiększa nasze poczucie niezależności od monopoli energetycznych. Będziemy też mogli kontrolować nasze własne rachunki, a nie raz na jakiś czas otrzymywać niezrozumiałe wydruki, gdzie z góry trzeba opłacać przewidywane zużycie. Zyskamy wszyscy, bo i Polska też będzie emitowała mniej CO2. A region będzie się rozwijał dzięki małym inwestorom. Najważniejsze też, że wychowamy nasze dzieci świadome tego ile i jakiej energii używają. Jak ją trzeba zdobywać, oszczędzać i ile ona kosztuje. I to jest bezcenne.
Trwa ładowanie komentarzy...